Co dalej z naszym domem ?

Co dalej z domem ? Budowa domu

W dzisiejszym wpisie podzielę się z Wami nowinkami dotyczącymi naszego domu. Co nowego, czy w ogóle coś się ruszyło? Jeśli jesteście ciekawi jak u nas wyglądają te sprawy, to zapraszam do dalszej części po więcej informacji.

Ostatnimi czasy mało piszę o naszym domu, czy też o tym co się dzieje w tym temacie. Postanowiłam więc, że podzielę się z Wami informacjami na temat postępów, jakie zostały poczynione.

Ci, którzy śledzą mojego bloga, bądź moje konta społecznościowe wiedzą jaką mieliśmy przykrą sytuację  z naszym byłym już architektem. Dla zainteresowanych całą sprawę opisałam tutaj . „Dzięki” niemu cała procedura budowy naszego domu obsunęła się o co najmniej siedem miesięcy i zostaliśmy z niczym. Co prawda mieliśmy jakąś koncepcję domu, z której jednak nie do końca byliśmy zadowoleni. Na szczęście znaleźliśmy bardziej ogarniętego Pana architekta, który od sierpnia zajmuje się naszą sprawą. Nie chcę jednać chwalić dnia przed zachodem słońca, gdyż poprzednik wydawał nam się równie dobrym fachowcem, a wyszło jak wyszło.

Co dalej z naszym domem ?

Początkowo byłam okropnie zła w związku z zaistniałą sytuacją z byłym architektem. Straciliśmy ogrom czasu i teraz mógłby się już budować nasz dom. Wyszło inaczej i może nawet lepiej. Patrząc z perspektywy czasu, doszłam do wniosku, że tak miało widocznie być. Dzięki temu, że mieliśmy więcej czasu, przemyśleliśmy jeszcze raz rozkład pomieszczeń i funkcjonalność naszego domu.

Zmieniliśmy kilka rzeczy:

⇒zrezygnowaliśmy z dodatkowego pokoju na dole na rzecz większego salonu

⇒ zlikwidowaliśmy wykusz

⇒zdecydowaliśmy się jednak na kominek

Najczęściej bywa tak, gdy człowiek ma więcej czasu tym gorzej, jednak u nas jest chyba na odwrót. Przerabiamy różne opcje, dyskutujemy i myślimy intensywnie nad tym, co będzie dla nas najbardziej odpowiednie.  Nasze pomysły sprzed kilku miesięcy teraz wydają nam się mylne. Wprowadzamy drobne zmiany, które mają spowodować, iż nasz dom będzie dla nas idealny.  Czy nasze decyzje są trafne okaże się to jak będziemy już mieszkać. Myślę, że tego też się dowiecie, ale to w odległej przyszłości.

Jeśli chodzi o rozmiar domu, to zostaje on taki sam. Tego jesteśmy pewni od początku, że nasz dom ma mieć około 120 m². Kiedy koncepcja naszego domu zostanie przez nas na 100% zatwierdzona, to na pewno się z Wami tym podzielę, ale nie wcześniej. Już raz się cieszyłam i myślałam, że to będzie już to i się rozczarowałam. Dlatego „pochwalę” się naszymi planami, kiedy tylko zatwierdzimy je pisemnie.

Droga dojazdowa

W międzyczasie zrobiliśmy drogę dojazdową do naszego domu. Początkowo chcieliśmy zlecić to jakiejś firmie, ale cena nas skutecznie odstraszyła. Na własną rękę zamówiliśmy koparkę oraz kupiliśmy kruszywo i niespełna dwa dni powstała droga prowadząca do naszego domu.

Tymczasowa droga dojazdowa do naszego domu wygląda tak:

Dom, droga dojazdowa

 

Tutaj widzicie drogę, która przechodzi przez posesję moich rodziców. W planach mamy również zrobienie własnego wjazdu, ale to dopiero jak nasz dom już postanie.

 

Nasz dom, droga dojazdowa do domu

 

Na zdjęciu powyżej widać naszą działkę, a kto ma dobry wzrok może również dostrzec wyznaczone granice budynku, tam właśnie będzie stał nasz dom 🙂 Powiem Wam, że ta droga  jest bardzo długa i potrzebowaliśmy bardzo dużo kruszywa by ją zrobić, a po ostatnich deszczach będziemy musieli jeszcze tego surowca dowieść, bo na tym odcinku, który widzicie zebrało się dużo wody.  Droga nie jest jeszcze skończona, ale auta z betonem mogą już wjeżdżać 🙂

Oprócz drogi mamy już załatwione warunki przyłączy wody i prądu. Naszą działkę odwiedził już geolog, a w ciągu najbliższych dni zjawi się geodeta. Teraz będą składane dokumenty o warunki zabudowy.

Dla wszystkich zainteresowanych formalnościami jakich należy dopełnić przed rozpoczęciem budowy zapraszam do mojego wpisu na ten temat.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem to ruszamy z budową wiosną 2018. Wstępnie mamy już wybraną firmę.

Teraz pozostaje nam czekać na formalności. Powiem Wam, że gdzieś to wszystko jakoś tak mi się ciągnie, tak bardzo już nie mogę się doczekać rozpoczęcia budowy a tu jeszcze tyle czekania. Z wypiekami na twarzy podglądam inne osoby budujące domy i marzę o tym, żeby u nas już tak było. Ale nie ma co się napalać wszystko w swoim czasie, wiem, że będzie tak, iż nawet nie zdążę się obrócić, a nasz dom będzie się już budował. Muszę uzbroić się w cierpliwość, a z tym u mnie ciężko 😉

To by było wszytko jeśli chodzi i aktualną sytuację z naszym domem. Powoli, ale idzie wszystko do przodu. Mam nadzieję, że kolejnym wpisem dotyczącym naszego domu i jego budowy będzie właśnie zatwierdzona koncepcja.

Dziękuję za poświęcony czas

do następnego wpisu

Kasia

Related Post

2 myśli na temat “Co dalej z naszym domem ?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *