Styczeń czasem wątpliwości?

styczeń wątpliwości

Cześć wszystkim, dzisiaj postanowiłam tak na luzie bez spięcia napisać o tym , co aktualnie dzieje się w moim życiu. Oczywiście nie będę pisała o wszystkim 🙂 ale naszła mnie ochota by podzielić się moimi rozterkami.

 

Już od jakiegoś czasu mam taki okres w życiu, że mam wątpliwości co do tego, co ja tak naprawdę chcę robić w życiu na płaszczyźnie zawodowej. Zastanawiam się czy to co robię aktualnie, to jest to co chcę robić i dochodzę w tym momencie życia do wniosku, że tak naprawdę nie jestem pewna czy to jest dla mnie.

Odkąd wróciłam do Polski i już nawet przed powrotem postanowiłam, że chcę zacząć robić coś swojego na własną rękę. Małymi krokami zaczęłam to realizować, pomysł na to co chcę robić był przemyślany i kiedy znalazłam się w marcu ubiegłego roku w Polsce zaczęłam go realizować. W międzyczasie moje zdrowotne problemy pokrzyżowały mi plany ale kiedy doszłam do siebie zaczęłam od początku. I tak ni stąd ni zowąd naszły mnie wątpliwości.

Czy wszystkiemu winny jest Styczeń 😀 ?

Zaczęłam zadawać sobie pytania czy ja lubię to co robię, czy choć po części jest to moja pasja, czy nawet kiedy będzie sytuacja kryzysowa nadal będę to robić z ogromnym zapałem i najważniejsze czy to mnie tak naprawdę uszczęśliwia?

I nie wiem, nie umiem sobie odpowiedzieć do końca na te pytania, z jednej stony wiem, że nie ważne co robimy, zawsze przyjdzie czas na większe lub mniejsze wątpliwości ale ja coś czuje tak głęboko w sobie, że coś innego we mnie siedzi, że mogę wykorzystać swój potencjał inaczej. Momentami zastanawiam się czy to może ten styczeń ciągnący się niezmiernie ma taki na mnie wpływ, człowiek spędza więcej czasu w domu i ma więcej czasu na myślenie, bo w tym styczniu to w większości branż jest martwy sezon?

 

Oj ale chciałabym znać odpowiedzi na moje pytania, jednocześnie wiem, że to nie takie łatwe, że nie zawsze dostajemy odpowiedź na pytanie, na które jej oczekujemy. Czasem trzeba się uzbroić w cierpliwość i czekać i nie oczekiwać odpowiedzi bo może w najmniej spodziewanym momencie ona do nas przyjdzie?

Tak to wszystko analizując myślę, czy to może w wieku 30 lat ma się takie rozterki może jest nas więcej, osób, które mają podobnie? Sama nie wiem 😀 Kiedyś o takich rzeczach nie myślałam, działałam automatycznie, była praca, było wynagrodzenie, miałam większe lub mniejsze cele i je realizowałam, ale nie zastanawiałam się nad tym czy to moja pasja, czy to mnie tak naprawdę uszczęśliwia. Dzisiaj może jest tak, że chcę czegoś więcej, chcę poczuć na polu zawodowym uczucie spełnienia, misji a może to wszystko jest tylko chwilowe i za miesiąc dwa wracając do tego wpisu będzie już wszystko inaczej i zapomnę o swoich wątpliwościach i rozterkach?

Mimo wszystko robię dalej swoje najlepiej jak potrafię i po cichutku liczę, że nagle mnie olśni i odkryję swoją pasję, którą będę mogła się dzielić i jednocześnie zarabiać. Bo jak się coś naprawdę lubi robić, to nawet w najgorszych momentach i w chwilach kiedy nie zarabiamy, robimy to dalej bo sprawia nam to po prostu przyjemność.

Wiem, wiem, że to takie problemy pierwszego świata i tak ogólnie to ja jestem szczęśliwą osobą, doceniam każdego dnia to co mam, doceniam swoje życie i cieszę się nim, jestem szczęśliwa w Polsce i w ogóle nie mam na co narzekać , ale czasem można mieć wątpliwości i można ponarzekać 🙂 Mimo, iż te wątpliwości zajmują mi głowę to czuje w sobie spokój, wiem, że wszystko się ułoży, że będzie dobrze, muszę być tylko cierpliwa a na tym polu u mnie ciężko 😀

Jak pisałam wcześniej, nie wiem czy to wszystko jest teraz u mnie chwilowe, czy to dlatego, że początki są trudne i ciężkie i te styczeń do tego 🙂 A może nie tylko ja tak mam może ma ktoś z was podobnie, a może ktoś miał takie wątpliwości i odkrył swoją pasję? Bardzo chętnie dowiedziałabym się jak to było z wami.

Kończąc dodam, że obiecałam sobie, że będę każdego dnia pielęgnować w sobie myśl, że już to mam, że znalazłam swoją pasję, którą dzielę się z radością z innymi a do tego jest to moją pracą 🙂

Czy coś z tego wyjdzie nie wiem, ale tak to zostawię, nic na siłę bez pośpiechu, zabieram się dalej za to co obecnie robię bo to nie jest tak, że tego nie lubię ale te wątpliwości….

 

Mam nadzieję, że dotarliście do końca i, że w ogóle to kogoś zainteresowało a jak nie to napisałam to dla siebie i będę mogła kiedyś tutaj wrócić i przeczytać co się w Styczniu 2019 w mojej głowie działo 🙂

 

Buziaki

Kasia

Jedna myśl na temat “Styczeń czasem wątpliwości?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *